Osoby, które wierzą w siebie, dość łatwo potrafią podnieść się po niepowodzeniach. Do większości zadań i problemów podchodzą z pytaniem w jaki sposób się tym zająć, nie tracąc czasu na czarne scenariusze i niepokoje co może pójść źle.

Wiara w siebie nie jest jednak cechą wrodzoną. To zestaw nawyków, postaw, utrwalonych scenariuszy, których można się nauczyć. Wdrożenie kilku strategii, współpraca z coachem może przynieść znakomite rezultaty.

Ugruntowana wiara w siebie jest cechą wyróżniającą osoby pewnie prezentujące się, odważnie wyrażające swoje opinie, potrafiące podejmować decyzje zarówno w warunkach niekompletnych danych jak i wywierania presji przez innych. Takim osobom często powierzane są role kierownicze, gdyż wydają się być naturalnymi liderami.

Co jednak, gdy będąc menedżerem odczuwasz, że Tobie brakuje wiary we własne możliwości i umiejętności? Pomimo, że posiadasz wysokie kompetencje merytoryczne i wiele innych zalet? Kiedy tracisz sporo energii na ukrywanie przed szefem czy podwładnymi faktu, że brakuje Ci wiary w siebie, zastanawiasz się pewnie jak długo utrzymasz się na stanowisku (jeśli jesteś fatalistą), albo szukasz porad i sposobów jak to zmienić (o ile jesteś optymistą i chociaż trochę w siebie wierzysz). Zanim jednak znajdziesz coś dla siebie i zdecydujesz co będzie skuteczne w Twoim przypadku, warto przyjrzeć się sobie i swoim schematom postępowania.

Maski skrywające brak wiary w siebie

Obniżona wiara w siebie niekoniecznie musi rzucać się w oczy. Być może udaje Ci się zrekompensować deficyt starannością, wiedzą merytoryczną, wizerunkiem eksperta itd. Ponadto możesz zręcznie unikać wyzwań i zadań, pociągających za sobą zbyt duże ryzyko. Śmiałe decyzje możesz nazywać brawurą od której pragniesz trzymać się z daleka. Rozwaga i wnikliwość mogą być tym, czym w istocie są, ale równie dobrze mogą być staranną maską, za którą ukrywa się nadmierna ostrożność, brak elastyczności, strach przed popełnieniem najmniejszego błędu czy wręcz paniczny lęk przed porażką.

Taka asekuracyjna postawa może być wystarczająca dla rutynowych działań, na przewidywalne i nudne czasy, których nie ma, i które mało kto zna. Chińskie przekleństwo „obyś żył w ciekawych czasach” dosięga nas na co dzień. We współczesnym świecie biznesu (i nie tylko biznesu) podejmowanie wyzwań, trafna ocena możliwości oraz ryzyka nieodłącznie wiążą się z wiarą w siebie lidera podejmującego decyzje

Perfekcjonizm i nierealistyczne oczekiwania  – kilerów dwóch wiary w siebie

Większość ludzi osiągających sukcesy ma bardzo wysokie wymagania – wobec innych i wobec siebie. Cecha skądinąd pożądana i przydatna, w nadmiarze staje się swoją  własną karykaturą, generując niezadowolenie i brak satysfakcji, prowadzące do frustracji i poczucia porażki. Tego rodzaju emocje i uczucia, zwłaszcza jeśli mają tendencję do powtarzania się, potrafią niekiedy porządnie podkopać wiarę w siebie.

Jako menedżer oczekujący perfekcji, już na etapie przygotowań odczuwasz silną presję i stres, wiążące się z obawami „czy na pewno pójdzie wszystko tak jak oczekuję?”. Najpierw nadmierne odwlekasz start realizacji (bo potrzebujesz więcej danych, więcej pewności, lepszego przygotowania się itd.), a potem rezultaty – w konfrontacji z wizją wyidealizowanego celu – rozczarowują Cię jako niższe od oczekiwań. W wyniku analizy sytuacji ostatecznie bardzo krytycznie oceniasz siebie (i innych), czego rezultatem jest spadek wiary w siebie. Na zakończenie zostajesz z mocnym postanowieniem: „następnym razem zrobię to jeszcze lepiej!” I oto masz znakomicie naoliwiony wehikuł wymagań i samobiczowania się, nieuchronnie podążający w kierunku oddziału intensywnej terapii.

Przyczyną wpadania w opisaną spiralę jest nadmierny perfekcjonizm, a gorzką konsekwencją często bywa wypalenie zawodowe. Nawet jeśli masz tego świadomość, możesz mieć trudność z wyrwaniem się z błędnego koła napędzanego przez własne wyśrubowane, nierealistyczne oczekiwania w dążeniu do ideału. W rezultacie stajesz się własnym katem i ofiarą w jednej osobie.

Wysoki poziom wiary w siebie jest skutecznym buforem zabezpieczającym przed rozkręceniem się spirali niepowodzenie – samokrytyka – niższa samoocena – oczekiwanie porażki – niepowodzenie. I teraz pewnie zastanawiasz się – jak wzmacniać i podtrzymywać wiarę w siebie?

Kilka strategii poprawy wiary w siebie

Większość strategii przedstawionych poniżej jest zainspirowana ćwiczeniami i formami praktyk proponowanymi przez znawców inteligencji emocjonalnej i społecznej (m.in. D. Goleman, R. Nadler, L. Belsten, R. Boyatzis). Kiedy decydujesz się na coaching, którego celem jest wzmocnienie wiary w siebie, również coach zaproponuje różnego rodzaju doświadczenia i narzędzia oraz plan działania prowadzący do trwałej poprawy wiary w siebie.

Strategia 1: Zawsze bądź po swojej stronie

Jeśli niemal za każdym razem po zakończeniu projektu lub zadania krytykujesz i obwiniasz się, robisz sobie wyrzuty za popełnione błędy to znaczy, że masz – jak nazywa to Nadler – „popsuty system oceny”. I nakłania do szczerego odpowiedzenia sobie na pytanie: „Przez jaki procent czasu krytykujesz sam siebie, zamiast stanąć po swojej stronie?”.

Podejdź twórczo do zmiany nawyków. Jeśli na Twój schemat składa się samokrytyka i negatywna samoocena, jak np. „Jak mogłem być tak głupi!”, „Dlaczego znowu spartoliłam sprawę?” zauważ, że krytyce poddajesz siebie i to kim jesteś. Zmień swoje pytania, koncentrując się na faktach, działaniach, zachowaniach. Odpowiedz: „Co poszło dobrze?” A kiedy nie wszystko poszło zgodnie z planem zapytaj się „Co dokładnie poszło nie tak?”, „Co powinnam/powinienem zrobić, by zaakceptować wyniki i nie robić już sobie wyrzutów z tego powodu?”

Bez względu na wszystko niech Ci zawsze towarzyszy mantra „Ja jestem OK, Ty jesteś Ok, inni też są OK.”

Strategia 2: Twoja lista sukcesów

Weź dużą kartkę (możesz posłużyć się flipchartem), zarezerwuj czas i udaj się w podróż od przeszłości do teraźniejszości Narysuj oś życia, podziel ją na okresy pięcioletnie, a następnie w każdym przedziale wiekowym wypisz wszystkie sytuacje, w których czułaś/czułeś dumę z osiągnięcia. Możesz mieć pokusę deprecjonowania własnych sukcesów, zwłaszcza kiedy starasz się porównywać je z wymarzonym ideałem. Pojawić się może wówczas: ”tak, ale…” Jeśli tak robisz tym bardziej gorliwie zabierz się do sporządzania swojej listy. Niezależnie czy są to sukcesy duże czy małe, wielkie triumfy czy małe satysfakcje – wszystko ma swoją wagę i znaczenie, ponieważ ukształtowało wyjątkową osobę. Ciebie.

Strategia 3: Pięciu Aniołów w Twoim życiu

Zastanów się jakich pięć osób, które pojawiły się w Twoim życiu odegrało kluczową rolę w budowaniu Twojej wiary w siebie? Wypisz nazwiska tych osób i odpowiedz  sobie na pytania:

  • W jaki sposób te osoby wyrażały siebie, uosabiały poczucie własnej wartości?
  • Do czego Cię zachęcały?
  • Jak Cię motywowały?
  • Co mówiły i robiły, że czułaś/czułeś, że wierzą w Ciebie?
  • Czego się od nich nauczyłaś/nauczyłeś?
  • Na ile ich nauka jest obecna w Twoim życiu?
  • Co sprawia, że o ich lekcjach zapominasz?

Pisz swobodnie, poddaj się przepływowi świadomości oraz intuicji. Dopiero po skończonej pracy porównaj zapiski przy każdej z osób. Zauważasz jakieś powtarzające się zdarzenia, opisy? Jakie masz wnioski?

Strategia 4: Potęga wyobraźni

Jeśli masz wrażenie, że w trudnych sytuacjach tracisz rezon oraz wiarę w siebie stań się mistrzem wizualizacji. Znajdź wygodne miejsce, wycisz się, weź głębokie oddechy i przez kilka minut skoncentruj się na tym, jak chcesz radzić sobie w trudnych sytuacjach. Wyobrażaj sobie to czego pragniesz, a nie to czego nie chcesz. Ćwicz różne warianty i scenariusze. Mózg daje się oszukać i wierzy w zdarzenia z wyobraźni jak w prawdziwe. Poprzez taki trening w naturalny sposób będziesz reagować na trudne sytuacje tak jak chcesz. Z pełną wiarą w siebie.

Wzmocnienie wiary w siebie dzięki coachingowi

Coaching jest jedną z najskuteczniejszych metod umożliwiających zmianę nawyków, przekonań, postaw. Z mojego własnego doświadczenia doskonale wiem, że żadna książka, żadne szkolenie nie zastąpią organicznej pracy jaką trzeba wykonać. Wiedza, owszem, jest bardzo ważna, ale zmiana postaw i przekonań wymaga systematycznego działania! Dlatego gorąco rekomenduję proces coachingowy.

Czego możesz oczekiwać po współpracy z coachem i jak może to wpłynąć na wzmocnienie wiary w siebie? Przede wszystkim praca z drugą osoba pozwoli Ci spojrzeć na siebie z innej perspektywy, dostrzec własne nawyki i nieuświadomione schematy postepowania oraz ograniczające przekonania. Pomoże Ci przyjrzeć się ostatnim swoim wykonanym zadaniom i zachęcić do odpowiedzenia sobie na pytania:

  • Co zmieniłoby się gdybym miała/miał bardziej realistyczne oczekiwania?
  • Jak wpłynęłoby to na końcowy rezultat?
  • Jak wpłynęłoby to na czas wykonania zadania, bądź termin jego finalizacji?
  • Jak wpłynęłoby to na moje samopoczucie i ocenę innych?
  • Co oznacza wykonać zadanie wystarczająco dobrze?
  • Jakie są moje kryteria doskonałości?
  • W co potrzebuję uwierzyć aby zaakceptować każdy wynik, bez względu na to czy jest to pełen sukces, 90% sukcesu, czy „tylko” wartościowa lekcja?