Wypalenie zawodowe to kwestia, o której w Polsce mówi się zbyt mało, zważywszy na skalę tego zjawiska. W niektórych firmach może dotykać nawet połowy kadry. Z badań wynika, że polscy menedżerowie dzielą się tak naprawdę na tych, co znajdują się właśnie w stanie wypalenia zawodowego i tych którzy nie wykluczają pojawienia się u nich tego syndromu w najbliższej przyszłości. A kiedy ofiarą wypalenia pada menedżer odpowiadający za motywowanie grupy, skuteczność działania oraz wyniki, skutki dotykają nie tylko całego zespołu. Narażony na szwank może zostać wizerunek firmy, jej rozwój, wreszcie, może doprowadzić do realnych strat finansowych w organizacji. W jaki sposób walczyć z tym problemem?

Skąd się bierze wypalenie zawodowe?

Żeby się wypalić, trzeba się najpierw palić podkreślają znawcy tematu. I jest w tym głęboka prawda ponieważ wypalenie zawodowe dotyczy przede wszystkim ambitnych, zaangażowanych, pomagających innym, ciężko pracujących, wysoko zmotywowanych. A więc najlepszych! Nic dziwnego, że syndrom dopada najcenniejszych pracowników oraz menedżerów, którzy pracowali z energią i entuzjazmem. Wypalonych często znajdziemy wśród wcześniejszych pracoholików, uczestników „wyścigu szczurów”, liderów, którzy dotąd zawsze realizowali ambitne cele.

Syndromy wypalenia zawodowego

Jego początkowe sygnały można przeoczyć, a pierwsze objawy łatwo zbagatelizować. Kiedy jednak granica zostaje przekroczona, powstrzymanie łańcucha negatywnych zmian i ich konsekwencji bez odpowiedniej pomocy jest niemal niemożliwe. Dlatego niezmiernie ważne jest podjęcie działań w przypadku pojawienie się już pierwszych symptomów.

Jak rozpoznać, że wypalenie zawodowe dotknęło właśnie nas?

Kiedy w miejscu radości, zapału, ambicji pojawiają się apatia, brak motywacji, niechęć do kontaktów z ludźmi. Kiedy w naszych zadaniach i misji nie widzimy już sensu. Kiedy poszukiwanie kreatywnych rozwiązań, dążenie do wyznaczonych celów, odpowiedzialność z jaką wiąże się zarządzanie zespołem nie dają już satysfakcji zawodowej, ale rodzą strach i obawy.

Trzy grupy symptomów wypalenia zawodowego:

Poczucie wyczerpania emocjonalnego, objawiające się spadkiem energii, chęci do pracy oraz zaangażowania, a często także bólami głowy, bezsennością, drażliwością;

Depersonalizacja – czyli bezduszność, bezosobowość w kontaktach z innymi ludźmi (pracownikami, klientami);

Obniżenie poczucia dokonań osobistych, objawiające się negatywną oceną własnych osiągnięć, utratą pewności siebie i wiary w swoje kompetencje.

Mechanizm działania wypalenia zawodowego jest zawsze podobny. Rozpoczyna się od utraty poczucia sensu wykonywanych obowiązków. A to, jak nietrudno przewidzieć, negatywnie rzutuje na motywowanie zespołu do pracy. Zadania, które dotychczas były źródłem sukcesów, zdają się przekraczać możliwości i umiejętności menedżerskie. W efekcie zamiast wychodzić z odważnymi, kreatywnymi propozycjami bazujemy na bezpiecznych, sprawdzonych, ale mało oryginalnych schematach. Kontakty z klientami i kolegami z pracy nie są już źródłem radości, powodują tylko rozdrażnienie i agresję. Pojawiają się przepracowanie, wyczerpanie psychiczne i fizyczne, wreszcie niechęć do pracy i wszystkiego co jest z nią związane. Odwlekamy moment przyjścia do firmy, uciekamy w zwolnienia. Obowiązki wykonujemy automatycznie, bo nie potrafimy się w nie już w pełni zaangażować.

Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne. Do indywidualnych zaliczamy m.in. niską samoocenę, niepewność, uciekanie od trudnych sytuacji i rozwiązywania problemów lub, z drugiej strony, pracoholizm, nadmierną ambicję. Wśród zawodowych z kolei możemy wymienić: nadmierny stres, przeciążenie obowiązkami, zadania przekraczające umiejętności, brak zrozumienia ze strony szefa. Ponadto wypaleniu zawodowemu sprzyja sytuacja, kiedy wystąpi brak dopasowania pomiędzy motywacją i wartościami osoby (pracownika, menedżera) a kulturą organizacyjną firmy.

Wypalenie zawodowe a polityka firmy

Kiedy pojawia się wypalenie, zarówno menedżer-pracownik jak i firma próbują sobie z nim radzić w najprostszy znany sobie sposób. Lider – zmieniając pracę z nadzieją, że w innym miejscu na nowo odnajdzie energię, zapał i chęć do podejmowania wyzwań. Firma – zwalniając go, w sytuacji kiedy objawy wypalenia powodują spadek wyników, utrudniają komunikację i uniemożliwiają współpracę. Takie rozwiązanie nie przynosi jednak oczekiwanych rezultatów. Pracownik w nowym miejscu i tak zderzy się z rozwijającym się u niego syndromem, pracodawca z kolei traci wyszkolonego specjalistę, w którego zainwestował czas i pieniądze. Jeśli ponadto czynniki sprzyjające powstaniu problemu występują po stronie organizacji (np. niejasna komunikacja, różnica pomiędzy osobistymi wartościami pracownika a kulturą organizacyjną, częste zmiany wymagań, nierealistyczne oczekiwania, itp.), syndrom wypalenia dotyka większej liczby osób.

Jak pokazują amerykańskie badania (gdzie temat jest badany od kilkudziesięciu lat) w niektórych firmach ilość pracowników wypalonych zawodowo sięga 50%, a z drugiej strony zdarzają się firmy, w których wskaźnik ten wynosi zaledwie 1%.

Walka z wypaleniem zawodowym nie jest wyłącznie działaniem w obszarze kompetencji miękkich pracowników. To przede wszystkim walka z kosztami spadającej produktywności, rosnącej absencji, spadku reputacji firmy. Na etapie początkowym, kiedy pojawiają się pierwsze syndromy wypalenia pomoże dłuższy urlop, a także proces coachingowy pozwalający na złapanie dystansu oraz równowagi pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Kiedy jednak objawy wypalenia są długotrwałe, głębokie i wyraźne, może okazać się niezbędna interwencja psychoterapeuty.

Polityka organizacji i jej świadomość na temat skutków kosztów emocjonalnych ponoszonych przez pracowników odgrywają tutaj rolę niebagatelną.

W jaki sposób może pomóc coach?

Przede wszystkim poprzez pracę z wypalonym menadżerem. Jej celem będzie znalezienie źródeł problemu połączone z przywróceniem utraconej równowagi i poczucia własnej wartości. Odnalezienie źródła sensu oraz zadbanie o balans pomiędzy życiem osobistym i zawodowym. Bardzo ważne jest, aby lider przypomniał sobie o swoich pasjach, mocnych stronach, zbudował listę priorytetów, znalazł źródła motywacji.

Po drugie, poprzez analizę sytuacji w firmie i zaproponowanie sposobów rozwiązania problemów. Właściciele firmy czy dyrektorzy bardzo często nie zdają sobie sprawy, jak dużą część ich kadry boryka się z wypaleniem zawodowym i jaki wpływ ma to na funkcjonowanie firmy. Czasami sami przed sobą nie chcą się przyznać, że problem również ich samych dotyka…

Kto jeszcze może pomóc?

Konsultant – poprzez wypracowanie metod, które zapobiegną wypaleniu zawodowemu i podniosą efektywność pracy. Wachlarz proponowanych działań może być bardzo szeroki – od warsztatów integracyjnych po wdrożenie nowej kultury organizacyjnej.

Psychoterapeuta – w konkretnych przypadkach, kiedy u danego pracownika (menedżera) syndrom wypalenia jest zaawansowany.

Warto pamiętać, że wypalenie zawodowe należy do tych problemów, które pozostawione same sobie, nie tylko nie rozwiązują się, ale przybierają jak najgorszy obrót.