Większość menedżerów, zwłaszcza tych doświadczonych, przetrenowanych i wyszkolonych, ma silne przekonanie, że doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich słabych i mocnych stron, bezbłędnie rozpoznaje, co denerwuje ich podwładnych, a za co są lubiani (jeśli nie uwielbiani). Siła założeń jest wspaniała, ponieważ nikogo o nic nie pytając, z żadnymi faktami, wiedzą nie konfrontując I TAK SIĘ WIE! „Jestem starym lisem, nie ma dla mnie żadnych tajemnic” – powiada ten i ów menedżer z bogatym bagażem doświadczeń.

Z błogiego stanu niby-świadomości brutalnie może wyrwać wynik oceny 360st przeprowadzony właśnie w firmie. Rezultat, zwłaszcza bardzo odbiegający od wyobrażeń, niekiedy wyzwala różne reakcje – od podważenia celowości i jakości samego badania, do mniej lub bardziej jawnego obrażania się. Prawdy, która nie potwierdza naszych imaginacji nie lubimy, oj, nie lubimy! Jesteśmy gotowi ją zdyskredytować, ośmieszyć, zlekceważyć, zignorować. Wreszcie przychodzi chwila refleksji, którą mądry menedżer podda analizie: „Co mogę zmienić?”, „Jak zmienić?” Uznanie odmiennego punktu widzenia to odpowiedzialność, poddanie się badaniu to odwaga – obie cechy godne lidera.

Jakie są Twoje mocne strony, Liderze?
Jak widzą Cię inni?
Co Tobie i Twojemu zespołowi pomaga, a co przeszkadza osiągnąć sukces?

Chcesz się tego dowiedzieć?

Jeśli w Twojej firmie nie ma okazji do przeprowadzenia pełnej analizy 360st, możesz, we własnym zakresie, użyć narzędzia nazywanego oknem Johari.

Metoda została stworzona dość dawno (w połowie ubiegłego wieku) przez Josepha Lufta oraz Harringtona Inghama. Wkrótce stała się narzędziem wykorzystywanym w pracy nad samoświadomością i rozwojem osobistym.

Jak wykonać samemu badanie?

  1. Sporządź listę co najmniej 20 cech (wzorców zachowań, umiejętności, nawyków), które są najistotniejsze w Twojej pracy i które pozwalają budować autorytet lidera.
  2. Dołóż do niej kolejnych 20, które osłabiają skuteczność, burzą autorytet, które denerwują Cię u innych.
  3. Wybierz z tej listy 5, które są Twoim zdaniem najbardziej charakterystyczne dla Ciebie, najtrafniej Cię opisujące.
  4. Poproś 5 osób z Twojego najbliższego otoczenia (kolegów współpracujących, podwładnych, klientów), które bardzo dobrze Cię znają, aby i oni wybrali z tej listy 5 cech najtrafniej i najdokładniej Cię opisujących. Poproś również o komentarze.
  5. Po otrzymaniu odpowiedzi porównaj odpowiedzi i zakreśl obszary:
  • co do których się zgadzacie
  • które Ty widzisz, nie widzą inni,
  • które widzą inni, a o nich nie wiedziałaś/eś.
Jaki otrzymujesz rezultat? Przyjrzyj się tej ilustracji:

Są cechy, zachowania które są znane Tobie i dostrzegane przez Twoje otoczenie. Dla Ciebie i Twoich współpracowników, podwładnych, innych osób z Twojego otoczenia wszystko w tym zakresie jest jasne. Wiedza o Tobie jest tak oczywista i widoczna jak na ARENIE.
Masz też swoje obszary, które znasz świetnie, ale okoliczności nie sprowokowały do ujawnienia się ich , albo pracujesz usilnie nad tym, aby nie ujawniły się. Jest to twoja tajemnica, ten obszar jest jak ozdobna FASADA  –  tylko Ty wiesz co za nią się kryje…
Jest też obszar nieznany i nieprzewidywalny, o którym nie wiesz ani Ty, ani Twoje otoczenie. Być może nigdy nie ujawni się, być może w ogóle go nie ma. Na chwilę obecną jest to  STREFA NIEZNANA.
I wreszcie obszar, którego ujawnienie powodujący najwięcej rozterek, buntu, a nawet obrazy – Twój ŚLEPY PUNKT. Nie widzisz (albo nie chcesz widzieć ) tego, co dla wszystkich – poza Tobą – jest oczywiste!

Kiedy dowiadujesz się, że coś, co dla Ciebie jest zwyczajne, w innych budzi podziw, przyjmujesz to z zadowoleniem (dumą, wdzięcznością, itp.). Na przykład współpracownicy podziwiają, że zawsze znajdujesz jakąś trafną metaforę pozwalającą zrozumieć rzeczy bardzo skomplikowane. „O, super!” – myślisz sobie – „nawet nie wiedziałam/em, że można inaczej i że to jest takie wartościowe!” Odkrycie na wagę złota. Ale  możesz też dowiedzieć się całkiem niesympatycznych rzeczy o sobie, że np. unikasz trudnych rozmów z klientami („znowu jej/go nie ma!” uskarżają się pracownicy), albo nie masz dystansu do siebie i porażki traktujesz osobiście.

Jednak odkrycie ślepego punktu, jakkolwiek by nie bolało,  to Twoja wygrana, szansa na rozwój. Jeśli zaprzeczysz – tracisz, jeśli się obrazisz – tracisz, jeśli szukasz winnych – tracisz. Kiedy opatrujesz ranę i chcesz się zmienić – wygrywasz. Wygrywasz samoświadomość, zmianę, rozwój, nawet za cenę opuszczenia strefy komfortu.

Przyjrzyj się zatem widokowi z Twojego okna. Możesz być pewna/pewien – to co Ty widzisz, może okazać się zupełnie czymś innym niż to, co dostrzegają inni.