Totalne zaangażowanie, czyli flow

Totalne zaangażowanie, czyli flow

Każdy oddający się pasjonującemu zajęciu, chociaż raz w życiu, doświadczył niezwykłego uczucia lekkości i uskrzydlenia, niezależnie od tego, jak duży wysiłek temu towarzyszył. Stan satysfakcji, uniesienia, przy  jednoczesnym braku poczucia czasu, amerykański psycholog i autor książki Mihaly Csikszentmihaly nazwał przepływem (flow). Dla każdego człowieka źródłem takiego stanu jest co innego: gra na skrzypcach, bieg maratoński, taniec, śpiew, uprawianie ogrodu, opowiadanie bajek dzieciom, publiczne występy, skoki spadochronowe, szydełkowanie, czytanie książek itd.

Przez ćwierć wieku M.Csikszentmihaly przeprowadził tysiące badań szukając recepty na satysfakcjonujące życie. Czy ją znalazł? Z całą pewnością zanalizował i opisał 8 warunków przepływu, zbadał co dokładnie dzieje się z ciałem, myślami w stanie przepływu, kiedy praca czy samotność daje poczucie satysfakcji i spełnienia. W ostatnim rozdziale autor docieka w jaki sposób nadajemy, lub przynajmniej próbujemy nadawać, sens naszemu życiu.

 

Sztuka szczęścia

Sztuka szczęścia

Książka „Sztuka szczęścia. Poradnik życia” jest zapisem rozmów amerykańskiego psychiatry Howarda C. Cutlera z Dalajlamą. Już pierwsze zdanie wprowadza nas w klimat i myśl przewodnią książki:

Głównym celem życia jest poszukiwanie szczęścia.
Głównym motorem działań jest dążenie do szczęścia.

.

Punkt widzenia na zagadnienie szczęścia, prezentowany przez przywódcę duchowego Tybetu i naukowca/praktyka, jest zbieżny – poczucie szczęścia jest stanem umysłu i nie zależy od bogactwa, wykształcenia, okoliczności. Każdy człowiek nosi w sobie szczęście, każdy może żyć tak, aby je odnaleźć.

Prostota, a jednocześnie głębia myśli Dalajlamy urzeka. Dla tych, którzy chcą wieść szczęśliwe i spełnione życie, jak i tych,  którzy jeszcze nie dają sobie prawa do bycia szczęśliwym, książka może stać się prawdziwym przewodnikiem uprawiania sztuki szczęścia.

 

Poznaj swojego gremlina

Poznaj swojego gremlina

Każdy ma swojego gremlina. Ty zapewne też masz wewnętrznego narratora, krytyka i marudę, który towarzyszy Ci przez całe twoje życie, czy tego chcesz czy nie.

Skąd się bierze ten uprzykrzony narrator w głowie, czego chce i jak sobie z nim radzić, wyjaśnia twórca Metody Poskramiania Swojego Gremlina, Rick Carson.

Z humorem przedstawiona charakterystyka gremlinów, opis ich strategii oraz ćwiczenia praktyczne, rozwijające umiejętność radzenia sobie z nimi sprawiają, że książka jest bardzo zabawna, a jednocześnie głęboko wnikająca istotę sprawy. Dlatego jest ważnym przewodnikiem po odkrywaniu samego siebie. Czytając „Poskramianie swojego gremlina” Ricka Carsona każdy może odnaleźć swojego własnego złośliwca i destruktora. Wytropienie go, zauważenie i zastosowanie strategii opisanych w książce wysyła gremlina na jego właściwe, nic nieznaczące miejsce.

Rick Carson uczy jak stać się uważnym obserwatorem samego siebie – swoich reakcji, emocji, nawyków, jak wybierać i bawić się możliwościami, jak przestać się zadręczać i zacząć żyć radośnie i pełnie. Warto z jego rad korzystać.

powrót
Myśleć pytaniami

Myśleć pytaniami

Znane stwierdzenie „Jakie pytanie, taka odpowiedź” znajduje nowy wymiar  w książce  Marilee Adams „Myślenie pytaniami”.  Zajmująco  opowiedziana historia transformacji z menedżera-instruktora do menedżera–motywatora, jest jednocześnie instrukcją obsługi potężnego narzędzia jakim jest myślenie pytaniami.  Marilee Adams pokazuje w jaki sposób rodzaj pytań wpływa na nasze zachowania i w konsekwencji na jakość życia. Uświadamia jak sami wspieramy lub sabotujemy  własne  wysiłki zadając sobie takie, a nie inne pytania. Kiedy jesteśmy w roli wyrokującego gromadzimy żal, złość, pretensje do innych i samego siebie. Kiedy jesteśmy w roli uczącego się szukamy rozwiązań, dokonujemy przemyślanych wyborów, jesteśmy efektywniejsi.

Książka polecana jest menedżerom, szkoleniowcom, trenerom, coachom, liderom. Tak naprawdę każdy, kto chce nauczyć się zadawania mądrych i inspirujących pytań, pozytywnie wpływających na pewność siebie, szacunek dla innych, skutecznie prowadzących do realizacji celów, powinien przeczytać książkę „Myślenie pytaniami”.

 

Jeden dzień z życia top menedżera

Jeden dzień z życia top menedżera

Oto Pan B. – dyrektor departamentu w centrali dużego banku.

Jest solidnie wykształconym  profesjonalistą (studia podyplomowe, MBA, szkolenia za granicą) i cenionym menedżerem. Do dyspozycji ma służbowy samochód, laptop, telefon komórkowy – standardowe narzędzia menedżera.

Bank Pana B. właśnie wprowadza restrukturyzację. W jej wyniku zmieniają się kompetencje i zadania departamentów, niektóre są łączone, inne wręcz likwidowane. Połączenie z innym departamentem dotknęło również zespołu Pana B. Konsekwencje tej sytuacji są oczywiste – o jednego dyrektora departamentu jest za dużo. W walce o fotel dyrektora nowego, połączonego departamentu wygrywa konkurent, a Pan B. na pocieszenie otrzymuje propozycję, bardzo korzystnego finansowo, „pakietu”, w zamian za natychmiastowe odejście. Pan B. zgadza się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, inkasuje sowite odszkodowanie, oddaje samochód, laptop, komórkę i …wychodzi z budynku centrali.

Tu dopada go zupełnie nowa rzeczywistość. Stojąc kilka chwil przed wyjściem z banku zastanawia się … jak u licha dojechać do domu?! Nie ma samochodu, nie ma telefonu, więc nie może zadzwonić po taksówkę, nie ma zielonego pojęcia jakie środki komunikacji miejskiej dojeżdżają do jego domu! I czy w ogóle koło jego domu jest jakikolwiek przystanek autobusowy?!

Do końca dnia Pan B. nie odebrał ani jednego telefonu, nie zajrzał do komputera. Bo nie miał już ani telefonu, ani komputera. Do domu dotarł po kilku godzinach, pytając ludzi i przesiadając się. Nikt specjalnie nie zwracał na niego uwagi, ani też o jego uwagę nie zabiegał. Nikt nie dawał dowodów uznania, nie wyrażał podziwu, nie pytał o radę, nie wymagał trudnych decyzji, wyczerpujących raportów, skomplikowanych operacji finansowych. Nie wydał też Pan B. nikomu żadnego polecenia, od nikogo niczego nie żądał, nie wymagał, nie oczekiwał. Był jednym z tłumu. Gdzie się podziało jego przywództwo? – zastanawiał się Pan B. Zostało w banku, w okazałym gabinecie, w komórce, w samochodzie, w laptopie?

Epilog

Pan B. szybko znalazł nową pracę, a właściwie headhunterzy go znaleźli. Finansowo w ogóle nie ucierpiał. Ma pracę bardziej odpowiedzialną, lepiej płatną, większe kompetencje i przywileje.

Ten jeden, szczególny dzień pozornie niczego nie zmienił w życiu Pana B. Jednak w zakamarku jego analitycznego umysłu, jak gwóźdź utkwiło pytanie  – czym jest przywództwo i co, tak naprawdę, tworzy lidera?

Strona 8 z 11« Pierwsza...poprzednia234567891011